<title_newspaper=Trybuna Ludu> 
<title_article=Spoeczny czyn drogowy chopw wielkopolskich> 
<author_1=>
<author_2=> 
<language=pl> 
<style=press>
<year="1953">
<month="6">
<date=1953-06-30>
<period=d>
<status=1_obieg>
<support=paper>
Ile razy  zwaszcza jesieni i wiosn  gospodarz Jzef Pieniny z gromady Bolesaww wyjeda musia z koniem i wozem do ssiedniej Zimnowody, dugo myla i kombinowa, jakby tu zrobi, aby wyjazd odoy.
 Moe do jutra troch podeschnie  mwi do ony, wodzc wzrokiem po zachmurzonym niebie.
Zdarzao si nieraz, e gorce pragnienie Jzefa Pieninego speniao si. Deszcz na kilka dni ustawa, soce wysuszao drog. Czciej jednak  jak to zwykle jesieni i wiosn bywa  dziao si inaczej. I wtedy z nadchodzcymi deszczami droga z Bolesawowa do Zimnowody (gmina Borek, pow. Gosty, woj. poznaskie) zamieniaa si w topielisko, kpic sobie z tego, e w Zimnowodzie jest przecie szkoa, do ktrej chodz dzieci z Bolesawowa, e przecie Bolesaww ma stra poarn, ktra w razie wypadku, obsuy musi i Zimnowod i inne jeszcze wsie, pooone w jej pobliu.
Od dawna ju  jak tylko najstarsi ludzie w Bolesawowie pamitaj, droga do Zimnowody bya sol w oku caej wsi. Wielu gospodarzy miao w Zimnowodzie buraczane i kartoflane dziaki. Dziaki, z ktrych plony zbiera si i zwozi jesieni. Radzono sobie z pocztku w pojedynk. Gdy koleiny byy ju tak gbokie, e jeden ko wozu z nich nie wycign, a dziury groziy pkniciem osi jeden i drugi gospodarz nawiz z pola kamieni, dziur zasypa. Niewiele to pomagao, ale zawsze jaki czas si jedzio. Systematycznie jednak kadej jesieni i wiosny droga stawaa si gwnym tematem narzeka i trosk.
Wie Bolesaww buduje now drog.
Jak doszo to tego, eby troskom tym wsplnie pooy kres  Jzef Pieniny dzi ju nie moe sobie przypomnie. Myl bya dobra, pomys za tak oczywisty, e chopi z Bolesawowa dziwic si w duchu, e nikomu wczeniej do gowy nie przyszed  zabrali si do roboty gorliwie.
</support> 
</status> 
</period> 	
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
